2010-01-15

Hagaparken

A ja sobie łażę. I jeżdżę na łyżwach. Jak Johan zobaczył, co ja wyprawiam na lodzie, to mi zabrał kijki; powiedział, że tak majtałam we wszystkie strony, że nikt nie mógł przejechać torem koło mnie :-)))
Sååå fint var det i Hagaparken nu i veckan. Sagolikt! :-)





6 kommentarer:

  1. A mnie na lyzwach w tym roku jeszcze nie bylo... Choc mam 500 metrow na odsniezone jezioro, zimno bylo... a teraz - len mnie opetal... chyba.

    SvaraRadera
  2. rany, jak dawno nie jeździłam na łyżwach... na szczęście dzieciaczki na pewno będą chciały, więc i ja nadrobię zaległości:)

    p.s. z powodu zasypania totalnego czekam na swoją , tzn. Reginy płytę już drugi tydzień, buuuu... boska jest! dzięki:)
    pozdrawiam

    SvaraRadera
  3. Nawet jak czlowiek nie cierpi... ups, o przepraszam: nie przepada za zima, to takie fotki i tak sa sliczne :)

    SvaraRadera
  4. Iwona: diagnoza? Ani chybi len pospolity. U mnie choroba chroniczna i atakujaca podstepnie w najbardziej oczekiwanych momentach :-)))

    Myszoptica: nasze lyzwy to taki amatorski, bardzo uproszczony wariant do lyzwiarstwa szybkiego. Ja na takich NIGDY przedtem nie jezdzilam, stad potrzeba desperackiego machania kijami... Fajnie, ze Ci Regina podeszla :-)

    Annavilma: prawdziwa zima ze sniegiem ma to do siebie, ze jest o wiele jasniej; do tego dodaj czyste, przejrzyste powietrze. Ja tak moge lazic godzinami :-) A potem wrocic do domu, zamotac sie w koc, druty i herbatka... to tez moge godzinami :-)))

    SvaraRadera
  5. Czescmoich wloczek kupuje na chiligredelin.se, czesc na e-bay, czesc na Tradera...
    Na lyzwach znowu nie bylam, ale przeszlismy sie po jeziorze z nasza psina :)
    Pozdrawiam.

    SvaraRadera
  6. To znowu ja.
    Nie, lyzew nie zalozylam, lenia hoduje, ale oprocz tego to przesylam ci Award, ktory jest do odbiorki na mojej stronie - w szwedzkim wydaniu. Fajny twoj blogg dlatego mysle, ze oficjalne wyroznienie bardzo ci sie nalezy :)
    Pozdrawiam.

    SvaraRadera