2016-03-06

Valldal



Techniki:
  • Steeki. W ilości pięć, czyli środkowy, dwa na rękawy i dwa na rękawach. Pamiętam, jak dyszałam z przejęcia, jak robiłam mój pierwszy steek dawno temu. Teraz jestem tak rozbestwiona, że dopasowując główki rękawa najpierw je cięłam, a potem obrębiałam. Trudno, pójdę do drutowego piekła i każą mi robić z akrylu na tępych drutach alumniowych.
  • Steeki mają to do siebie, że po lewej stronie będą farfocle. I te farfocle trzeba jednak podszyć. Podszywam luźno i staram się spłaszczyć szwy. Co widać na obrazku:
  • Na okrągło. Wszystko, włącznie w główkami rękawów. Ciasno było :-)
  • Tubular cast-on, ale u mnie to chyba nic nowego.
  • Super dodawanie oczek w rękawie, podpatrzone u Strikkepiken.

Wzór: wzór wzoru z zeszytu Sandnes. Cała reszta moja, albowiem nie chciałam mieć swetra z robionymi na prosto rękawami. Nie podobają mi się i już. Za to robiąc tradycyjnie z podcięcami jest mnóstwo innych problemów - dopasowanie wzoru, zgranie szerokości rękawa z podcięciem... W moim swetrze wyszło tak, że miałam i za szeroką główkę rękawa, i za wąski podkrój i za szeroki sweter. I zapał mi w pewnym momencie też przeszedł. Steeki uratowały ten sweter, bo po prostu rzeźbiłam po kawałku, aż spasowało. Idealnie nie jest, ale jest do przyjęcia. Nie, nie wiem, jak sobie poradzić z tym problemem na przyszłość - pewnie dalej będzie metodą prób, ale raczej błędów... :-(


Włóczka: jedyna słuszna, czyli Östergötlands Ullspinneri. Uwielbiam. Kolor to mój ulubiony mleczny szary (ten z Szarej Eminencji) plus czerwony niczym owoc dzikiej róży. Mały hak: przy robieniu kolorami trzeba uwzględnić, że włóczka ma włoski i w związku z tym kolory się będą rozmywać i w siebie wtapiać. O czym ja nie pomyślałam dobierając te kolory... Skutek jest taki, że ten mój ukochany mleczny szary dostał lekko niebieskawej (i nieciekawej) poświaty. No cóż, lesson learned.

Druty: 3 mm ściągacze i 3,5 mm reszta. Próbka ściegu mi wyszła 29 oczek na 36 rzędów. Jak na norweskie, to grubaśnie. Następny będzie na góra 3 mm i z cieńszej włóczki.

Moja guru: Strikkepiken :-) Norweżka, która robi CUDA. Techniki, o których ja wcześniej nie miałam pojęcia ma opanowane do ostatniego oczka, jak coś tłumaczy na blogu, to cholernie pedagogicznie, z filmami i tak dalej. Naprawdę dużo się od niej nauczyłam. Już jej komentarze dziękczynne wysłałam, ale do jej umiejętności mam lata świetlne i... jeszcze kawałek.

***
Z cyklu: "Prosta odpowiedź"

Mama, czyli jakby ja: Jakie chcesz skarpetki? (W domyśle: fioletowe w Pippi, czerwone w Pippi, żółte w Pippi, fioletowe w białe kotki, fioletowe w fioletowe kotki i tak dalej).

Dwuipółlatka: Brudne!
***
Pees: nie, nie wracam do pisania bloga. Wpis informacyjny dla osób głównie zainteresowanych. A jak ktoś jeszcze się na niego załapał, to... pozdrawiam serdecznie :-)

8 kommentarer:

  1. Mleczny szary.... mhm jak to apetycznie brzmi ;) To teraz jedno szybkie pytanie- co to są steeki????!!

    SvaraRadera
    Svar
    1. To te miejsca cięć. Sweter Robiony na okrągło, ale trzeba się to jakoś wbić. Więc tniesz gotowy sweter i masz gotowe rozcięcia na rękawy i z przodu. Samo słowo podobno jest szkockie :-)

      Radera
  2. No jak nie wracasz, skoro piszesz!... *^O^*
    Sweter przepiękny! Cała ta kombinacja z rękawami, piękne podszycia cięć, Ty jesteś już pro! Mój pierwszy steek już za mną i teraz chodzę wokół następnego wzoru, chociaż na razie kiepsko dobrałam kolory i jakoś projekt leży i czeka na reaktywację.
    Małe dzieci są takie szczere! Widocznie miała co brudnego do załatwienia i uznała, że nie będzie brudzić czystych. *^O^*~~~~

    SvaraRadera
  3. Ech, to nie tak, że nie mam o czym, ale po prostu para do blogowania mi uszła... :-(

    Jeżeli chodzi o steeki, to w następnym będę jednak próbować obrabiać szydełkiem. Chowają się farfocle i jest mnie pracy. Ekspertka tutejsza poleca "sandwicza" Katie Davis - także sposobów jest tyle, ile steekujących :-) Jeżeli chodzi o dobór kolorów, to zrób czarno-białe zdjęcie potencjalnych włóczek i wybierz te z największymi kontrastami.

    Dzięki za odwiedziny :-)

    SvaraRadera
  4. Jak to nie wracasz? Przecież ja tu pierwszy raz. Żartuję, decyzję rozumiem, bloga przeczytam. A steeki u mnie nie przejdą, mam problem nawet jak odcinam nitkę po skończonej robótce. Sweterek przepiękny, mnie osobiście podoba się jak wzory lekko się rozmywają. Pozdrawiam.-

    SvaraRadera
  5. Hehe, witam :-) Osiem lat mojego pisania, na pewno wiesz, co robisz? ;-)

    SvaraRadera
  6. Wiem, mam dużo czasu, a drutowanie jest przecież pasjonujące i czytanie o tym też.

    SvaraRadera