2012-07-09

Luksusowo


Z okazji Jedenastej Rocznicy Wytrzymania Ze Sobą udaliśmy się na luksusowy tydzień. Jak na multimilionerkę przystało do kurortu przybyłam helikopterem:


Udało nam się znaleźć najlepszy hotel w okolicy...


Najpierw poszliśmy na romantyczny spacer tylko we dwoje...


Blisko hotelu była piękna, zupełnie pusta plaża...


Całe szczęście, że wzięłam ze sobą szpilki, aby uroczysty obiad miał odpowiednią oprawę. Obiad był oczywiście trzydaniowy, ze świeżych, lokalnych produktów:


A resztę wieczoru spędziliśmy w spa:


Ciąg dalszy zdjęć obawiam się, że nastąpi :-)

4 kommentarer:

  1. Taaa... ja chyba znam inną definicję luksusu:-)))) Chociaż te widoki ... i ten spokój i cisza... Gratulacje i serdeczności.

    SvaraRadera
  2. Ach uwielbiam takie widoki :)) Wierz mi, takie wyprawy lepiej się pamięta niż pobyty w luksusowych ośrodkach :))

    SvaraRadera
  3. Wiesz Edi, ja po JEDNYM popoludniu spedzonym w centrum Sztokholmu na zalatwianiu spraw wrocilam do domu i ryknelam od progu "JA CHCE Z POWROTEM DO BUSZU!!!" :-)

    Ania - niedlugo zdjec bedzie wiecej. Dziekuje za odwiedziny :-)

    SvaraRadera
  4. Ja ze wzgledu na pracę to ludzi mam po kokardkę!!!- dlatego cisza i odludzie mi się marzą. Dawaj wiecej zdjęć bo tylko podnęciłaś:-)))

    SvaraRadera