2012-05-07

Złośliwość rzeczy martwych


...czyli krótki wykład o tym, dlaczego nie należy rozpoczynać projektów długodystansowych na tydzień przed przeprowadzką (tak, tą w grudniu):

En kort förklaring varför man inte ska påbörja några större projekt en vecka innan man flyttar (i december alltså):


Bo jak się ktoś tak grzebie jak ja i się jej włóczka kończy na 2,5 ząbka przed ostatnim zakrętem, to w międzyczasie w sklepie oryginalnym zakończyli sprzedaż owejże włóczki!!!

Garnet tar slut 2,5 uddar innan man ska gå in i den sista svängen och försäljaren i butiken säger att de inte längre kommer att ha det!!! (Ja, nu har jag fått tag i en härva till för att avsluta sjalen :-)

PS1: Nie no, już ściągnęłam "coś podobnego" z piątego końca Szwecji. Teraz mi trzeba kopa, żeby to dokończyć...
PS2: Albo Blogger zgłupiał, albo ja. A wolałabym jednak, żeby Blogger.

6 kommentarer:

  1. Ojejku!... T______T
    Mam nadzieję, że dokupiona włóczka będzie pasować, bo szkoda by było takiej pięknej chusty!

    SvaraRadera
  2. Podziwiam determinację w poszukiwaniu włoczki (kto szuka, ten znajdzie), ja próbowałybym "naciągnąć"motyw brzegowy. Koniecznie pokaż "gotowca". Fajnie,że się odzywasz, bo rzeczy, które robisz są niezwykłej urody, że o precyzji wykonania nie wspomnę. A te cudne fiołeczki są Twoje?

    SvaraRadera
  3. Brahdelt: Taaa... wiesz, jakie JA oczy zrobilam w sklepie, jak mi powiedzieli, ze NI MA i NIE BEDZIE? :-)

    Cicha: Dziekuje pieknie :-) Balam sie naciagac, zeby sie nie pomarszczylo. Niby welna z jedwabiem, ale nie chcialam jeszcze bardziej ryzykowac. Od wczoraj juz zrobilam odpowiednia ilosc zabkow plus przyszylam druga bordiure. Takze teraz tyyylko koronke dookola :-)

    Fijoly moje, z parapetu. Niestety czesc nie wytrzymala zmian parapetu po przeprowadzce i padla. Ale to, co mialam nadzieje, ze zakwitnie, to kwitnie jak najete :-)

    SvaraRadera
  4. Też bym się zdziwiła :-))) Rób, rób, bo fajnie wychodzi i już nawet wygląda. Uściski.

    SvaraRadera
  5. Fantastycznie, że udało Ci się znaleźć włóczkę! Szal pięknie wygląda nawet w częściach.
    Fiołki, z poprzedniego postu, są zachwycające! Ja już drugiego, w mojej karierze mordercy roślinek, uśmiercam...A miałam cichą nadzieję, że ten przetrwa.

    SvaraRadera
  6. Nie wiem, jak to wyglada. Wiem, ze jak na niego patrze to czuje smak drewna :-))) Mam naprawde nadzieje, ze drania skoncze w najblizszym czasie.

    Fiolki potrafia byc wredne. Ja swoich, ktore mi cos podejrzanie zaczynaja wygladac, juz nawet nie ratuje. To sa jednak wyhodowane rosliny szklarniowe i nie ma cudow, na parapecie to mozna miec tylko nadzieje, ze sie udadza...

    SvaraRadera