2011-10-02

I’ll be there for you


SMS/B: Stłukłam dwie szklanki, zrzuciłam doniczkę i rozdarłam bluzę.
SMS/J: DOBRA ROBOTA!!!

SMS/B: Jag har slagit sönder två vattenglas, tappat ner en blomkruka på golvet och gjort hål i tröjan.
SMS/J: BRA JOBBAT!!!

***

W listopadzie się robi zimno. W grudniu jest zimno. W styczniu jest zimno jak cholera. Ale przychodzi luty i ja po prostu wymiękam. Jak bym się nie ubrała, to w lutym zaczynam się telepać z zimna jak ratlerek. Jedyne rozwiązanie to porządny sweter – lekki, ale ciepły.

Det är kallt i november. Det är kallt i december. Och det är kallt i januari också. Därefter kommer februari med Den Stora Krisen – jag börjar frysa. Jag vet inte vad det beror på (ljusbristen?), men det är den absolut värsta vintermånaden för mig, med kylan krypande intill kroppen. En varm, men lätt och helst snygg tröja är efterlängtad då.


Ścieg: Verena, rocznik... 1996. Stwierdziłam, że dobrze będzie wyglądał na całej powierzchni swetra. Do tego warkocze, czyli nawet jeżeli włóczka jest miękka i rozłaźliwa, to i tak będzie trzymał formę.

Mönster: en Verenatidning från... 1996. Jag tyckte att det skulle se bra ut på en sot stor yta. Dessutom skulle alla flätor hålla formen, oavsett om och hur mjukt garnet skulle bli efter att ha tvättats.

***

SMS/B: Masz ochotę mi pomóc i zrobić zdjęcie mojego nowego swetra?
SMS/J: Nie. Ale i tak to zrobię.

SMS/B: Har du lust att hjälpa mig och ta en bild på min nya kofta?
SMS/J: Nej. Men jag gör det ändå.


***



Wzór: własny, ale musiał być rozpinany. Kolor jest naprawdę ciemny, więc trzeba było go przełamać, żebym nie wyglądała jak jedna, wielka, ciemna masa.

Włóczka: 70% wełny jaka, 30% wełny merino. 375 metrów na 50 gram. Na początku miałam aż cztery motki, co według danych internetowych miało starczyć na sweter. Wzięłam motek i… po zrobieniu kawałka próbki szybko pojawiłam się przy komputerze, żeby zamówić włóczkę na sweter z podwójnej nitki. Nie dałabym jednak rady. Na szczęście włóczka w sklepie była i przyjechała dość szybko. A ponieważ ja się panicznie boję moli i różnych innych padalców, więc stwierdziłam, że jakby coś w niej siedziało, to świeże, syberyjskie powietrze powinno problem rozwiązać. Jak pomyślałam, tak zrobiłam. Po czym pojawił się Johan i obrzucając mnie trudnym do zinterpretowania spojrzeniem powiedział: „Domyślam się, że istnieje jakiś dobry powód, dla którego w zamrażarce leży włóczka...”. Tak więc sweter jest zrobiony z podwójnej nitki, druty numer 3 do ściągaczy i 3,5 do reszty. Włóczka w robocie jest dosyć sztywna, ale po upraniu puchacieje i się robi mięciuteńka. I pięęęknie pachnie starym baranem!

Modellen: egen, det enda kravet var att det skulle vara en kardigan. Färgen är verkligen mörk och behöver brytas igenom med något gladare under.

Garn: 70% jakull och 30% merinoull, köpt hos Lienes design. 375 metrów per 50 gram. För länge sedan köpte jag fyra nystan. Jag tog fram demnu, började sticka en provlapp och efter en kort stund satt jag vid dator och hoppades att det gick att beställa fler nystan. Det var alldeles för tunt för att jag skulle sticka en tröja av det! Tack och lov fanns det kvar i affären, det kom hem fort. Och hamnade i frysen direkt, för säkerhets skull, som jag alltid brukar göra med nykomna garn. Dagen därpå kom Johan in i vardagsrummet, tittade på mig lite konstigt och frågade: ”Jag antar att det finns en bra anledning att det finns garn i frysen?”. Så jag stickade till slut min tröja med dubbel tråd och stickor nr 3 till resåren och 3,5 till flätmönstret. Just det, jag har ÄNTLIGEN skaffat mig flätstickor! :-D Garnet är absolut underbart – det är lite styvt i arbetet, men efter att ha tvättats fluffar det sig och blir otroligt mjukt och skönt.



***
SMS/B: Jest jakaś awaria, nie działa ani internet, ani telewizja...
SMS/J: Cholera, musimy ze sobą rozmawiać cały wieczór!

SMS/B: Det är något elfel, varken TV eller internet fungerar hemma...
SMS/J: Fan, vi måste prata med varandra hela kvällen!

12 kommentarer:

  1. Poczucie humoru u faceta- bezcenne! Sweterek fajny, bardzo podoba mi się sam wzór warkocza. Sama posiadam Vereny jeszcze starsze, chyba je sobie poprzegladam. A zapach z czasem się ulotni czy to tak na zawsze???

    SvaraRadera
  2. Sliczny sweterek, bedzie Ci chyba cieplo w tym lutym, brrr, ja nawet tego slowa nie znosze ...

    SvaraRadera
  3. O matuś, jakie dialogi cudne!!!!!

    Sweter zdecydowanie piękny! I ja uwielbiam zapach łowiec przebijający się z dziergadła!

    SvaraRadera
  4. Edi, Kankanka - ludzie, ktorzy nas nie znaja i slysza takie dialogi po raz pierwszy nie wiedza, o co chodzi i dlaczego my w ogole jeszcze ze soba jestesmy :-)))

    Wieksza czesc smrodku sie ulotnila po praniu, mysle, ze z czasem calkiem wywieje. Stary baran mi nie przeszkadza, najgorsza jest dla mnie alpaka - "zmokly pies". Brrr... :-D

    Vereny starsze ja lubie. Raz, ze sie mozna zdrowo posmiac z tych moherowych cudow wielokolorowych, a dwa - sciegi maja naprawde ciekawe i solidnie opisane.

    Annavilma: to nie sweterek, to SWETRZYSKO wielozadaniowe na mrozy :-) Tak sie prawde mowiac ostatnio zastanawialam, czy mi sie kiedykolwiek uda zrobic maly, zwiewny, delikatny, kobiecy, slodki sweterek... :-)

    SvaraRadera
  5. piękny sweterek i wygląda na baaardzo cieplusi.

    SvaraRadera
  6. Też mam takie stare Vereny,chyba ze dwa roczniki,a taki wielgaśny moher też miałam, jeszcze nawet podszyty ocieplinką- robił za kurtkę.Mam go na zdjęciach i może zeskanuję- w końcu to jakaś dziewiarska historia. Sweterek piękny!,przymierzam się do robienia jakiegoś "cieplucha", bo u nas wczoraj przy gruncie pojawił się szron!!! Brr...Pozdrawiam ciepluśko

    SvaraRadera
  7. Zjadło mi długi komentarz, więc teraz w skrócie - sweterek śliczniusi!

    SvaraRadera
  8. poplułam się radośnie, uchachałam jak norka przy rozmówkach męsko-żeńskich - ubawiła mnie zwłaszcza ostatnia:) - o konieczności rozmowy:)))
    sweterek bardzo, ale to bardzo w porządku, ma warkoczyki i w ogóle...

    p.s moczylam ostatni jedwab do farbowania - ten dla odmiany jechał jak wodorosty, ueeeee - baran to przy tym jak perfuma, tak po swojsku zalatuje:)))
    pozdrawiam

    SvaraRadera
  9. Kiedyś wysłałam smsa do męża: "wsadziłam fasolkę po bretońsku do mikrofalówki bez przykrycia, wybuchła, sprzątam...", a on mi odpisał: "rano wsadziłem do mikrofalówki masło do rozmrożenia w aluminiowym papierze, poszedł łuk elektryczny, mamy remis!" *^v^*
    Bardzo ładny ten Verenowy warkocz i cały sweter, warkocze są chyba ponadczasowe, zawsze się sprawdzą. ~^^~

    SvaraRadera
  10. Idealni mają też słabsze dni. Nic się nie przejmuj :)

    "Udzierg" bardzo ładny.Jest szansa,że będzie ciepły,ale gdyby nie, wybierz coś podgryzającego.
    Północni rybacy nie dla jaj wybierali takie gatunki na swoje swetry.
    To lekkie drażnienie skóry powodowało lepsze krążenie,no a w efekcie "więcej ciepła w cieple" :))

    SvaraRadera
  11. Hada131, Brahdelt: dziekuje :-)

    Cicha: blagam, zeskanuj zdjecie moherowego :-D

    Aha, komentarzy nie zjada, mam wlaczona moderacje.

    Marta: zapachy to chyba kwestia interpretacji. Johan kiedys szedl kolo obory w Smålandzie. Przymknal oczy, zaciagnal sie aromatem i rozmarzony powiedzial: "Jak tu pieknie pachnie..." :-D

    Fanaberia: wiem, ze zgryzliwe sa cieplejsze, uwielbiam je! Mam na oku taka wloczke i konkretny pomysl na sweter, ale poki co chce wykorzystac to, co mam w domu (ja tez mam w planach przeprowadzke :-).

    SvaraRadera
  12. Jättesnygg! Perfekt för kyliga höstdagar!

    SvaraRadera