2011-10-02

Grzyby - Svamputflykt


Teoretycznie pojechałam _zbierać_ grzyby…

Det kändes som det blir den allra sista dagen på ett halvår där det är varmt och soligt. Vi ville verkligen utnyttja det och åkte iväg för att plocka svamp.


W sumie dużo tych grzybów nie było (susza!), no ale mi sie jakoś szybko znudziło (no iiiiile można :-). Śluzy znalazłam za to i różne inne dziwne:

Men förutom svart trumpetsvamp och trattkantareller hittade jag massor med annat som var fint och intressant:








Mniej więcej w tym miejscu usłyszałam uprzejme: „A ty tu przyjechałaś zbierać, czy się czołgać?”. Musiałam ratować honor kurkami:

Någonstans här hörde jag ett vänligt: ”Plockar du något eller bara kryper runt?”. Jag räddade min ära med några fina kantareller, allra första för mig nu i år!


Tego znalazł Jasiek:

Den här hittade Johan:


Hygrocybe coccinea

A wysyp 17 sztuk w różnym stadium wzrostu i rozkładu jednego z moich ulubionych gatunków odkryłam ja sama. Już parę lat ich nie widziałam:

Och ca 17 stycken av en av mina favoritarter upptäckte jag själv. Jag har inte sett arten på flera år, blev jätteglad när jag såg dem:


Gyromitra infula

Tutaj zdjęcie zrobione kilka tygodni temu, szmaciak. (Od razu grzecznie ostrzegam, że u mnie nie jest pod ochroną). Poprzednim razem razem go usmażyliśmy, ale jakoś nam ten sposób przyrządzania nie podszedł. Tym razem w książce o tradycyjnej kuchni znaleźliśmy przepis arcyciekawy: stek ze strusia z zasmażanym szmaciakiem (jak powszechnie wiadomo w Szwecji strusie biegają w tę i we wtę). Jasiek grzyba według przepisu przyrządził. Usmażył, dodał czosnku, przypraw oraz (tak jak napisane wyraźnie było)... musu jabłkowego. O tym ostatnim nie wiedziałam zawczasu, więc entuzjastycznie zaczęłam jeść. No i po spróbowaniu nie mogłam się tak na szybko zdecydować czy: a) pluć, b) kląć, c) śmiać się. Jasiek się bardzo zdziwił; uważał, że grzyby na słodko są smaczne i co ja mu tu wyprawiam za ekscesy przy niedzielnym obiedzie. Wspanałomyślnie mu powiedziałam, że on sobie tego pysznego grzyba z dżemem może sam w całości zjeść.

Ponieważ za każdym obydwóm razem szmaciaka znajdowałam ja, więc jak mi się w przyszłym roku trafi sztuka numer trzy, to przysięgam, że zostawiam w lesie na tym samym pniaczku, co sobie ładnie rośnie. Niech sobie mówią, że bardzo smaczny, ja uważam, że wcale, że nieprawda i nawet dżem tutaj nie pomoże :-)




Och den här fotade jag faktiskt för några veckor sedan. Förra gången stekte vi den, jag tyckte inte direkt att det var någon höjdare. Den här gången började vi leta efter andra recept, i en bok om svensk mat med svamp hittade vi recept på ugnsbakad strutsstek med blomkålssvamptäcke. (Nej, jag fattar inte heller varför man har strutsstek i en bok om svensk mat.) Johan hoppade över strutsköttet, men tillagade svampen enligt receptet. Med vitlök, kryddor och… äppelmos. Jag började äta den fina middagen med den utsökta svampen och ärligt talat, jag visste inte om jag skulle spotta, skratta eller svära först. Nej, svamp med äppelmos är INTE gott!!! Johan tyckte tack och lov att det var det, generöst tillät jag honom att äta upp allt av denna goda rätt… Så även andra försöket att äta blomkålssvamp misslyckades. Nästa gång jag ser den lämnar jag den ifred på exakt samma stubbe som där den växer.



4 kommentarer:

  1. Słyszałam, że Szwedzi lubią mieszać smaki ale że aż tak to nie:-)))Uściski.

    SvaraRadera
  2. Na ten przyklad slynne juz sledzie z dzemem? Wszem i wobec oznajmiam: mlode sledzie w panierce, smazone na masle, z ziemniakami i dzemem z borowek brusznic sa PYSZNE :-D

    SvaraRadera
  3. Spróbowałabym tego grzyba z dżemem, bo śledzie na słodko mi smakują. *^v^* Za to podziwiam zbieraczy grzybów, ja je lubię zjadać, ale nie łazić blady świtem po lesie i wyszukiwać, zawsze na grzybobraniu z nudów oglądam całą okolicę dookoła powyżej ściółki. ^^

    SvaraRadera
  4. Dzisiaj byl jeszcze lepszy numer. Kolezanka w pracy miala na lunch omlet z bekonem. Ktory OBFICIE posypala CUKREM. Wgapilam sie w to cudo jak sroka w gnat, wiec w koncu mi zaproponowala, zebym sprobowala. Moja reakcja byla dokladnie taka sama, jak przy grzybie :-))) Po czym Anna mi powiedziala, ze to bardzo dobra kombinacja smakow przeciez, slodkie ze slonym :-D

    Co to zbierania grzybow - poniewaz tutaj malo kto zbiera, to mi sie nigdy nie zdazylo jechac do lasu wczesniej, niz 10 nad ranem :-)

    SvaraRadera