2018-04-28

Ragnar

...czyli nasza przytulasta, ultraspokojna, półroczna klucha :-)


Włóczka to szwedzka wełna 300 metrów na 100 gram, z Ölands Ullcentrum. Druty chyba 3,5 mm, albo 3 mm - nie pamiętam już. Wzór z książki "Sticka nordiska mönster". O książce pisałam tutaj, sam wzór jest bardzo stary, jego motywy były wykorzystywane w epoce brązu.


Ragnar to imię po szwedzkim pradziadku. Ale z rozbawionym zdziwieniem przeczytałam, że po serialu o wikingach aktualne w tej chwili i w Polsce.


O perypetiach technicznych w czasie robienia pisałam tutaj. Wymiary kocyka są konkretne - 75 na 95 centymetrów. Na początku zgrzytałam zębami, że jednak za duży, ale po kilkugodzinnej jeździe samochodem w dziesięciostopniowym mrozie stwierdziłam, że jednak zrobiłam kawał dobrej roboty. Na wiosnę i lato do wózka jako opatulacz na wieczorne spacery chyba jednak się szarpnę na coś jednokolorowego z mieszanki bawełny z wełną. Pomyślimy jeszcze. A najpierw wykończymy trzy moje swetry oraz sweterek dla ewinego liska :-)

2 kommentarer:

  1. Nowy cud do kochania? Gratuluję! Czy maluszek już rozgryza wzorek?

    SvaraRadera
    Svar
    1. Tak, całe osiem kilo :-) Dziękuję bardzo! Wzorku jeszcze nie rozgryza, ale druty z żyłką bardzo chętnie....

      Radera