2016-07-13

To co? Tniemy?


Było nam bardzo niewesoło ostatniemi czasy. Trzeba było czymś zająć ręce (bo głowy się nie dało), więc siedziałam, siedziałam, i...


...wysiedziałam.

Póki co techniki:
  • Modelowanie przodu rzędami skróconymi. Zawsze wydawało mi się, że w okrągłych karczkach nie wiadomo, gdzie tył, a gdzie przód. A tu proszę, kilka rzędów skróconych koło prawej pachy, kilka koło lewej i przód swetra nam zjeżdża koncertowo tyle, ile trzeba. Genialne i do zastosowania w islandzkich w przyszłości.
  • Jak rzędy skrócone, to tylko German Short Row. Miałam z skróconymi problem, bo w zwykłych odznaczał się guzełek. A z tą techniką nie widać NIC.
  • Nie chciałam bezcześcić maszyną do szycia, a szydełkiem steeków jeszcze nie robiłam. Poczytałam łopatologiczny tutorial Katie Davis i... precz maszyno od mych swetrów ręcznie dłubanych. Wcale nie zajmuje to więcej czasu, a jakoś tak bardziej polegam na tym "oczko po oczku", niż przejechanym maszyną.
Na razie odkładam. Wykończenia będą bardzo pracochłonne. Trzeba będzie siąść w stanie świętego spokoju, który to stan na wakacjach z Córeńką będzie nieosiągalny. Ale za to się potarzamy w piasku, czego i Wam życzę :-)