2015-07-10

Shoulder shawl in Syrian pattern

En kort sammanfattning på svenska: en överraskningspresent till min svägerska. Sjalen stickades och plåtades redan i juni. Jag letade ganska länge efter Det Perfekta Gröna Garnet, jag hittade det på Garnkorgen till slut. Och det är ett perfekt garn, Lorna´s Lace, Helen´s Lace. Färgerna är helt fantastiska, garnet är mycket drygt - en stor sjal väger bara 66 gram. Det kan alltså bli en sjal till av samma härva. Det var även svårt att hitta ett lämpligt mönster. Det fick vara något riktigt enkelt, som skulle framhäva de vackert skiftande färgerna: Shoulder shawl in Syrian pattern från boken Victorian Lace Today.

***
Wytyczne były następujące:

Trójkątna.
Szara, zielona albo niebieska.
Zwiewna i koronkowa.
Nie za duża.


 Może być? Może???

Włóczka: długo szukałam Idealnego Zielonego o grubości lace. No i znalazłam: Lorna' s Lace, Helen's Lace, czyli ręcznie farbowana, 113 gram na 1100 metrów. 50 % wełny, 50 % jedwabiu.


Przepiękne farbowanie, włóczka świetnej jakości. Jest droga, ale piekielnie wydajna - na ten szal, który jest duży (większy, niż planowany), zużyłam 66 gram. Czyli  tego, co mi zostało, mogę spokojnie zrobić coś jeszcze.


Wzór: kupiłam w sumie dwa, zaczęłam, prułam. Nie to, i nie to. Siadłam, pomyślałam, pomyślałam, że jakbym paliła, to bym zapaliła i szkoda, że jestem za stara, żeby zacząć. Po czym nastąpił powrót do źródeł, czyli... Victorian Lace Today. Książka, do której mam ogromny sentyment, bo dzięki niej wróciłam po kilkuletniej przerwie do dłubania. Bo zanim mi wpadła w ręce, to nie wiedziałam, że taaaakie rzeczy można robić na drutach :-) (No dobra, studiowałam też i ręce miałam zajęte :-)

Wzór się nazywa Shoulder shawl in Syrian pattern, jest z 1891 roku. Wzór koronki brzegowej jest z materiałów z 1890 roku. Przy tak bogatym cieniowaniu - kolory przechodzą od seledynowego, przez groszkowy, kolor wiosennych liści, świerkowy do ciemnej, zgniłej zieleni - nie było sensu się bawić w jakieś skomplikowane wzory. Najprostsze z możliwych, prawe oczka z narzutami, żeby rozbić strukturę. Koronka brzegowa ma wzór dwustronny i tu się trzeba było trochę pobawić.

Blokowanie: tradycyjnie pokazuję ten sam fragment przed...


...a tutaj po blokowaniu.


Modyfikacje: chustę się dało robić w pociągu. Po czym trzeba było dorobić koronkę, też w pociągu. Zaczęłam według wzoru i... poddałam się. Tu mi spadło oczko, tu drut wypadł, tu trzeba przekręcić, tu się nić zaplątała i tak dalej. Odpuściłam. Zrobiłam brzeg osobno i przyszyłam graftingiem. Mam nadzieję, że nie nawiedzą mnie za ten grzech jakieś wściekłe duchy wiktoriańskie i nie podrzucą mi do łóżka jakiegoś metalowego drutu numer 1,25 mm...


To teraz trzeba dopytać:

Wzory geomteryczne, czy roślinne?
Włóczka jednolita, czy cieniowana?
Trójkątna, czy może być po łuku/jak rogalik?