2014-10-01

1345

...ett så originellt och påhittigt namn har det här mönstret från Svarta Fåret.

Jag gick tillbaka till jobbet för 6 veckor sedan. Redan första veckan kände jag att något måste göras på pendeln. 40 minuter extra sticktid tackar man inte nej till :-) Jag behövde något enkelt och smidigt och då var den här tröjan en perfekt tågstickning.

Jag stickade den i ett norskt garn Baby Ull (merino superwash), med stickor 2,5 mm och 3 mm. Storleken är 2 år. Tröjan har fått godkänt nu i helgen på en skogsutflykt.

*** 

...bo taki pomysłowy i oryginalny tytuł ma wzór...


...sweterka z Svarta Fåret. Weszlam do sklepu po co innego (a jakże by inaczej), a jak zobaczyłam gotowy sweterek na wieszaku, to od razu była reakcja "muszę to zrobić!". Także wzór kupiłam i zaczęłam dość szybko. Na spotkaniu robótkowym panie jak tylko zobaczyły charakterystyczny brzeg, to od razu wiedziały, co zacz. Także wygląda na to, że to popularny wzór :-)


Włóczka: norweska Baby Ull, merino superwash. Zgubiłam metki, nie pamiętam metrażu ani firmy. Mięciuteńka, ale na razie, mimo moich podejrzliwych spojrzeń, się nie mechaci. _Na_razie_.

Druty: 2,5 mm do podwinięć brzegów, 3 mm do całości.

Nowa technika: eee.... nieeee. W pociągu do pracy go robiłam i nie bardzo się dało wymyślać. Ale stwierdziłam, że superwash do wrabianych to pomyłka. No i nie lubię robić trzema kolorami na raz. O nie.


Tak, moje dziecko już chodzi. Albo raczej... biega. Zazwyczaj w bliżej nieokreślonym kierunku i zawsze nie w stronę domu :-)

9 kommentarer:

  1. Znaczy że szczęśliwe... Jakby było odwrotnie, biegłoby w stronę domu, szczęślie dziecko poznaje świat!

    SvaraRadera
    Svar
    1. Ekhm. Wygląda na to, że ona jest baaaaardzo, ale to baaaaaardzo szczęśliwa ;-)

      Radera
  2. Bo tam jest tyle owiec na tym sweterku, ale większość jest daleko, więc są malutkie i widać tylko pierwszy rząd. *^ov*
    Zawsze mnie zastanawia, dokąd taki maluch tak zasuwa! I ruszają znienacka, ciągle widzę matki pędzące za pociechą, bo im z zaskoczenia zaczęły biec!... *^O^*

    SvaraRadera
    Svar
    1. Nie napiszę publicznie, jakie rozważaliśmy rozwiązania, żeby odzyskać kontolę nad kierunkiem galopu.... :-D

      Radera
  3. Svar
    1. Miłość od pierwszego wejrzenia. U mnie, mała podeszła do sprawy dość obojętnie :-) Przy okazji witam i dziękuję :-)

      Radera
  4. i oczywiście w odwrotnym kierunku niż matka :))))) Mnie kiedyś zachwycił pomysł z puszorkiem i smyczą :) Szkoda, że nie widziałam tego jak moja córka była mała tylko później. Owce absolutnie przeurocze jak i brzeg sweterka. Odwagi Kochana i mnóstwa cierpliwości :))))

    SvaraRadera
  5. Ależ oczywiście, że tak, skąd wiedziałaś :-) Plecaki ze smyczą są, to jedna z opcji była.

    Chryste, znaczy, cierpliwości ;-)

    SvaraRadera