2013-10-25

Dwa miesiące

Pamiętam, jak w szkole rodzenia położna powiedziała: "Na co wam będzie schodzić najwięcej czasu? Na PATRZENIE na wasze dziecko!". Pomyślałam wtedy coś w stylu "No zwariowała. Bez przesady, siedzieć i się gapić?". Dzisiaj to uroczyście odszczekuję: najwięcej czasu nam schodzi właśnie na patrzenie. I na podziwianie...


Po dziewięciu tygodniach panna waży prawie pięć kilo. Kto, no kto chciałby, aby jego waga w ciągu dwóch miesięcy wzrosła o jakieś 70%? :-).

I tak, byłam na spotkaniu dla mam. Olaboga :-))) Wiem, że dziecko trzeba socjalizować, a samej spotkać innych dorosłych ludzi (blablabla i tak dalej); na zaproszeniu wyraźnie było napisane, że celem spotkań jest zbudowanie kontaktów. Ale.

Po pierwsze byłam najstarsza. Dinozaur.

Po drugie jako jedyna nie zaczęłam się skarżyć na teściową. Wygląda na to, że teściowa to problem międzynarodowy :-)))

Po trzecie - i tu byłam naprawdę zaskoczona - z ośmiu obecnych dziewczyn ja jako jedyna karmiłam tylko i wyłącznie piersią. Rozumiem, że ktoś nie może karmić z powodów, nazwijmy to, fizycznych, różne rzeczy się mogą dziać. Ale słysząc wytłumaczenie mamy wcześniaka (tu w wolnym tłumaczeniu): "Ja wiem, że to system odpornościowy i tak dalej, ale ja mam gdzieś karmienie piersia, bo wolę iść pograć w golfa" odpadłam. Centralnie odpadłam... No mówiłam, żem dinozaur...

A co na to wszystko główna powód uczestnictwa? Na dzień dobry zawrzasnęła gromko, informując wszystkich, że umiera z głodu (jakoś tak po raz dziesiąty tego poranka). Po czym zasnęła wtulona we mnie. A ja siedziałam i na nią się przez jakąś godzinę patrzyłam :-)

6 kommentarer:

  1. A, to dlatego młode matki znikają z życia towarzyskiego i internetowo-blogowego, bo siedzą i patrzą!..... *^o^*
    Jak ktoś woli grać w golfa niż karmić dziecko piersią, to po co w ogóle zachodził w ciążę?....... Ja najwyraźniej też jestem starej daty! *^W^*

    SvaraRadera
    Svar
    1. Tak, to dlatego. A, i jeszcze pewnie dlatego, ze nie spia w nocy :-p

      A ja mysle, ze ona to powinna byla dziecko w szal, heja na pole i caddy sobie wychowywac :-D

      Radera
  2. Głupia jakaś, nie ma nic wygodniejszego niż karmienie piersią (oczywiście po 3 pierwszych miesiącach jak przestaje być karmieniem 24h na okrągło:-)))). Kitku, ta socjalizacja to chyba nie dla Ciebie, poczekaj aż mała skończy 2 lata. Ściskam serdecznie.

    SvaraRadera
    Svar
    1. Obawiam sie, ze na tego typu socjalizacje to mi i dwadziescia lat za malo :-D

      A, no i zgadnij, co teraz robie...

      Radera
  3. Zapewne karmisz:-)))) Ja przy synku ulubionym miałam odciski na łokciach

    SvaraRadera
  4. Może tym razem się uda... Zamieścić komentarz oczywiście, bo uciekają w kosmos. Otóż doskonale Cię rozumiem. Też wpatrywałam się w swoje maleństwa, nie poszłam do pracy, bo nie wyobrażałam sobie, żeby moje dziecko przy kim innym powiedziało pierwsze słowo, cz zrobiło pierwszy krok. Ani jednej chwili nie żałuję. Życie jakoś się ułożyło, bo jasno ustalone były priorytety. No z karmieniem mi tylko nie wyszło, mimo najszczerszych chęci. Pozdrowienia

    SvaraRadera