2010-05-11

Spring Flowers


Jak zupełnie nic nie wychodzi, to czasami*** trzeba zrobić tak, jak mama kazała. W tym wypadku wziąć najzwyklejszą włóczkę i zrobić najprostszy sweter, najprostszym wzorem. Wzięłam więc najzwyklejszą wełenkę Schechenmeyr i jeden z tych najulubieńszych kolorów, czyli ten naturalnie wełniany :-) W planie był mały prosty sweterek - taki, których nigdy nie mam za dużo. Rozpinany, na guziczki. A jak już byłam pewna ilości oczek i rzędów to - żebym się nie zanudziła tymi prostymi gładkimi prawymi - dołożyłam na przodach wzór estoński.
Ibland blir det bara konstigt med allt. Så konstigt att man inte vet vad man ska göra härnäst. Då är det bäst att ta det vanligaste garnet, som har den vanligaste färgen och sticka en vanlig och enkel tröja. Jag gick och köpte Schechenmeyrs ull i en av mina favoritfärger - den sköna, ulliga, varma tonen. Och började sticka en maximalt förenklad kofta med knappar och med slätstickning. När jag var säker att det inte blev något fel med antal maskor och varv den här gången la jag till ett av de underbara estniska mönstren på framstyckena.


Jeżeli ktoś się zastanawia, dlaczego kant zrobiony gładkim prawym mi się nie zwija w całkowitą trabkę (a tylko trochę) to tłumaczę, że tak jest, bo ja te kanty podszyłam tasiemką bawełnianą. Wzór estoński wybrałam, bo (oprócz tego, że mi się podoba, oczywiście) wszędzie widać tego typu wzory na szalach. Szali w tej chwili nie mam w planach, a wzory chciałam w jakiś sposób wykorzystać.
Om någon undrar varför kanterna inte rullar upp sig helt och hållet (utan bara lite) så sydde jag på ett bomullsband på undersidan, längs alla kanter. Jag valde ett estniskt mönster eftersom jag ville testa: man kan se dessa mönster överallt nu, men bara på sjalar och jag var nyfiken hur ett sådant skulle se ut på ett plagg istället :-)
Całość na mnie. Wzór estoński z książki zamówionej tutaj, cała reszta wymyślona po linii maksymalnego upraszczania. Druty 3,5.
Koftan på mig, känns bra :-) Jag använde stickor nr 3,5, allt garn köpte jag på Ejes Garn i Solna (ett-två nystan i taget, ifall jag skulle misslyckas med något igen... :-). Den fantastiskt fina och riktigt bra boken med estniska mönster beställde jag härifrån.

***





***
Na koniec przepiękne nagranie Vivaldiego. Nie, nie "Cztery zmory w mroku"; muzyka z filmu "Home", śpiewa Francuzka Sandrine Piau. A sam film - legalnie, za darmo i z angielskimi napisami - można zobaczyć tutaj.
En vacker aria av Vivaldi: inspelningen kommer från filmen "Home", den franska sångerskan Sandrine Piau sjunger. Hela filmen kan man se här - gratis och legalt.


***Czasami, no!

6 kommentarer:

  1. Ładny, i ma takie długaśne rękawy, jak lubię! *^v^*

    SvaraRadera
  2. No i te mamy to zawsze maja racje... Proste jest piekne :)

    SvaraRadera
  3. Koftan blev mycket vacker! Och fotona på vårblommorna också.

    Ha en skön helg!

    SvaraRadera
  4. Brahdelt: jak sie go zapnie, czyli jak ramiona wracaja na swoje miejsce, to rekawy sa troche krotsze :-) Ale racja, dlugasne rekawy maja swoj urok...

    Iwona: dzieki :-)

    Gunilla: Tack så mycket! Ha en skön helg du med, vi ska förmodligen åka ner till Småland :-)

    SvaraRadera
  5. Chyba już trzy razy próbowałam zamieścić komentarz ale blogger jest przeciwny, może teraz się uda. Świetny sweterek, zupełnie inaczej prezentują się te wzory na grubszej włóczce. Bardzo podoba mi się faktura wzoru, miałaś świetny pomysł. Uściski.

    SvaraRadera
  6. sandrine urzekła, sweter piękny.

    SvaraRadera