2009-06-01

Tylko zdjęcia - Lite bilder

Do szczęścia, czyli wykończenia wydłubanego już swetra, brakuje mi Perfekcyjnej Tasiemki oraz Perfekcyjnego Guzika. Dzisiaj byłam w sklepach numer 1 i 2, a polu walki pozostają sklepy numer 3, 4 i 5. Z czego numer 4 jest z natury swej i charakteru okropnie drogi, a w numer 5 sprzedają oryginalne guziki Versace i Diora :-))) Cała ma nadzieja w sklepie numer 3, do którego kompletnie nie mam czasu się wybrać... Tak więc na froncie robótkowym kompletna posucha i w związku z tym muszę ludzi podręczyć zdjęciami z zeszłego długiego łikendu, tzw. Chrystusa Lotnika, czyli Wniebowstąpienia :-)
Nu är min tröja stickad, tvättad och blockad. Det som återstår är att hitta Den Perfekta Knappen och Det Perfekta Bandet och göra tröjan klar (vilket som också kommer att ta sin tid...). Idag var jag i syaffären i Sundbyberg, hittade inget som jag tyckte om. Sedan upptäckte jag att det fanns knappar i en liten affär med vita-väggar-rosa-blommor-vi-har-det-lantligt-hemma-grejer och som ligger precis vid ingången till tunnebanan. Fina knappar hade de, måste jag faktiskt erkänna, men inget som motsvarade mina uppskruvade kna(ä?)ppförväntningar... Då återstår Ohlssons tyger, NK och Regeringsgatan - dit ska jag så fort jag lämnar in min examinationuppgift och äntligen får lite tid :-( Så - eftersom det är torka på stickfronten visar jag upp några bilder från Kristi Himmelfärdshelgen:



Na kogo nadzialiśmy się w drodze do lasu?
Vem kom fram till oss på väg till skogen?


Tajess, wściekły rudzielec! Podobno jest bezczelny i nie ustępuje pierwszeństwa przejazdu samochodom... Trzeba wyjść z owego samochodu, kotecka za rude futro wziąć i przestawić i dopiero wtedy można ruszać dalej. Bogu dzięki Rudy mieszka przy polnej drodze, gdzie wszyscy przejeżdżający wiedzą, że kury, koty i dzieci występują stadami. Ale ryzyko, że ktoś kiedyś smoka nie zauważy niestety jest :-(
Jajamensan! Den rödhårige, galne katten... Johans mamma berättade att katten är lite fräck - står mitt på vägen när bilar kommer. Man måste kliva ut ur bilen, flytta på katten och först då får man köra vidare. Tack och lov är det en liten skogsväg som ägaren till katten bor vid, alla som kör där vet om alla djur som kan springa ut på vägen.

Pędy paproci. Mrówka gratis :-)
Och ett litet ormbunksskott. Myran var helt oplanerad :-)

6 kommentarer:

  1. czy ja dobrze patrzę, czy ten rudzielec już kiedyś Was molestował? a może same rude kocury mieszkają w Szwecji?
    on jest cudowny! gdybym go spotkała, już byłby u mnie za pazuchą i przemycałabym go do domu:)

    pozdrawiam mocno:Bardzo Zajęta Kobieto:)

    SvaraRadera
  2. Toż to tygrys, a nie kot!
    A może trzeba guziczek od Versace - jeden, ale za to JAKI ;-)))
    Pozdrawiam

    SvaraRadera
  3. Kocur jest śliczny i taki...hm..."bandyta":))
    Takie koty to mają charakterek...
    Pozdrawiam

    SvaraRadera
  4. Har de inte knappar på Mattssons band också?

    SvaraRadera
  5. Ten kot jest boski normalnie! Co to znaczy, luźno zakończyć oczka ( mam taki tekst w Swallowtail)?!!! I jak się to naciąga?!! Od środka i sukcesywnie do krawędzi czy inaczej? Ratuj kobieto doświadczona bom w kropce! Uściski serdeczne

    SvaraRadera
  6. Rudzielec boski :D ukradłabym go niechybnie ;)

    SvaraRadera