2009-04-25

Paisley Long Shawl

Z okazji Siódmej Rocznicy Wytrzymania Ze Mną Johan spytał mnie, jakim prezentem bym to chciała uczcić. Grzecznie spytałam, czy listę to on chce w wordzie, czy też mam mu wysłać linki, na co Johan z radością przystał na gotowe linki. I tym sposobem w ramach wielkiej niespodzianki stałam się posiadaczką schematu do tego szala. Czemu akurat ten? Bo uwielbiam wzór Paisley w wszelkich odmianach :-)
To już pokazywałam...
Till vår sjuårsdag frågade Johan om jag skulle önska mig någon speciell present. Såklart önskade jag mig ett mönster till en stor fin sjal. Detta fick jag och nu är sjalen stickad och klar :-) Hur jag påbörjade visade jag redan i ett tidigare inlägg...
... i Myszoptica spytała, o co biega z tym nabieraniem oczek u dołu. Obiecałam wyjaśnić, co niniejszym czynię: szal się składa z dwóch połówek i jest robiony od środka, więc po zrobieniu pierwszej połowy należało wypruć białą nitkę...
... och en tjej frågade varför jag la upp maskorna just på detta sätt. Jo, sjalen består av två halvor och stickas ifrån mitten. Så efter man har stickat den första halvan skulle man repa upp den vita tråden...

... złapałać oczka i kontynuować drugą połowę :-) Piszę należało, bo ja postanowiłam zrobić najpierw bazę części środkowej szala i potem dorabiać bordiury. W stosunku do oryginału mój szal jest przedłużony o dwa raporty wzoru środkowego (czyli w sumie 14 raportów zamiast 12), bo się bałam, że szaliczek wyjdzie za krótki i w co ja się biedna wtedy omotam :-)
... plocka upp alla maskor och fortsätta med den andra halvan. "Man skulle", för att jag bestämde mig att först sticka den mittersta basdelen och sedan paralellt sticka bårderna. Enligt mönstret skulle det vara 12 rapporter av Boteh-mönstret, jag förlängde sjalen med 1 rapport på var sin sida.


A potem trzeba było dorabiać paisleyowe bordiury na brzegach, które to bordiury po upraniu wyglądaja tak:
Paisley-bårderna ser ut så här efter jag har tvättat och blockat sjalen:

A tutaj cały, już ofrędzlowany szal:

Sedan bara fransarna och då var det klart att ta en bild på den färdiga sjalen!

Link, skąd można zdobyć wzór podałam wyżej, włóczka oczywiście Viva (70% wełny, 30% jedwabiu), druty nr 4. Wzór jest polecany dla doświadczonych "lace knitters". Dla mnie ten projekt nie był trudny, ale absolutnie nie polecałabym go komuś, kto chciałby koronek dwustronnych spróbować po raz pierwszy. Ja po prostu widzę bardzo szybko, gdzie ewentualnie zrobiłam błąd i jestem to w stanie nie prując dorobku z całego tygodnia naprawić. Szal zaczęłam dłubać dokładnie 30 marca. Tak, wiem, że pisałam że nie mam w tej chwili czasu, a tu wyskakuje z czymś takim :-) Ja po prostu robię wszędzie, gdzie się da, robienie z gotowców nie wymaga ode mnie kombinowania i myślenia nad konstrukcją, no i przede wszystkim jak mam taki kołowrót, to nie chcę zwariować i wtedy trzeba zająć głowę czymś innym :-)
Mönstret har Johan köpt på nätet, garnet är såklart Viva, stickor nr 4 - jag stickar ganska tätt och måste alltid ha stickor minst en halv storlek större. Jag påbörjade sjalen den 30e mars, blev klar med den på mindre än en månad. Jag brukar avreagera så när jag har mycket att göra - ett färdigt mönster kräver ju inte att jag måste räkna ut och tänka igenom alla detaljer; jag kan bara köra framåt :-)

8 kommentarer:

  1. cudny szal..az slow brak..taki wlasnie mi sie marzy...rewelacja...jak tylko znajde czas:))...haha..narazie ciesze oczy twoim dzielem..pozdrawiam ania

    SvaraRadera
  2. przepiekny ten szal :))))) z Twojego opisu wynika, że dla mnie to wierzchołek góry lodowej, naprawdę mi zaimponowałaś gratuluję :)))))

    SvaraRadera
  3. Szal jest piękny. Zamarzyło mi się zostać "lace knitters" ;-)
    Na dokładkę miałam okazję "organoleptycznie" poznać kidsilk mohair Rowan... I muszę spróbować i nie wiem od czego zacząć, ale się dowiem... Pozdrawiam

    SvaraRadera
  4. Jejuśkuuu... jest przepiękny po prostu! Oka nie mogłam oderwać! I ten kolor! Szkoda że mój ślubny mi takowych prezentów nie czyni, oj szkoda. Uściski.

    SvaraRadera
  5. Ojeju, jaki piękny! Nie ma to jak trafiony prezent. ^^
    Zawsze będę podziwiać ludzi, którzy mają cierpliwość do szali, ja jakoś nie mam... *^v^*

    SvaraRadera
  6. i jeny - to ja już zajarzyłam... to chyba takie nabieranie oczek co się nazywa provisional cast on? o ile dobrze napisałam...

    jak Ty to pięknie dziergasz... niezmiennie perfekcyjna:)
    i na koniec : rocznikowo też mam siedem lat:) czasem się zastanawiam - kiedy to minęło?

    SvaraRadera
  7. Oniemiałam z zachwytu !!!!!!!!!!

    SvaraRadera
  8. Jestem pod wielkim wrażeniem. Dla mnie to za trudne, ale może kiedyś.

    SvaraRadera