2008-08-29

Plan A - B - C - A?

Zeszłoniedzielny Plan A był taki: siadam i kończę sweter. Ale doniesienia na szwedzkim forum dla grzybiarzy były jasne: jak chcesz zbierać prawdziwki, to TERAZ. W ogóle, jak chcesz zbierać prawdziwki, to rok idealny. Więc nie było się co zastanawiać - uskuteczniamy Plan B, czyli jedziemy na grzyby, a po grzybach kończę sweter. No i pojechaliśmy na chybił trafił do jakiegoś lasu 30 km od Sztokholmu. Już na trawnikowym parkingu wpadliśmy na jakieś zardzewiałe koźlarze z zeszłego roku, ale jak już trafiliśmy do prawdziwego lasu to przywlekliśmy to:
Förra helgen bestämde jag mig för Plan A: sätta ner mig och göra min kofta klar. Men när vi läste svampguidens forum var det ganska klart – om man vill plocka karl-johan så ska man göra det NU. Det lär vara ett perfekt år för just denna svamp. Naja, då blev det Plan B istället: att plocka svamp och att göra koftan klar efteråt. Vi åkte faktiskt på måfå till en skog (norr om STHLM) som vi aldrig varit i. Redan på parkeringen stötte vi på ganska mycket svamp, men de var maskätna och trista. Efter två timmar i den "riktiga" skogen följde detta hem med oss:

Oprócz prawdziwków były mleczaje świerkowe (w SE uważane za bardzo dobry grzyb, w PL już wiem, że nie bardzo :-), klejówki świerkowe (w PL pod ochroną), koźlarze, maśluchy i jedna kania. Część grzybów już pożarta, reszta wysuszona albo zamrożona.
Na liście rzeczy do zrobienia tkwiło więc "tylko" skończenie swetra. Jakoś miałam dziwne zakwasy po ostatnim (wściekłym) treningu, ale dorobiłam grzecznie listwy na zapięcie (tym razem trafiłam z liczbą oczek i pasowały od razu :-) Po czym obudziłam następnego ranka z gorączką i bólem gardła. Nie, to nie były (jak w swej naiwności myślałam) zakwasy, a jakiś cholerny wirus... No więc powstał Plan C - czyli przymusowy urlop od życia...
Ja, ja, det är karl-johan allihopa... Förutom de här hittade vi massor med andra soppar och en del skivlingar, bl.a. blodriskor. En del av svampen åt vi upp samma eftermiddag (mums!), resten torkade vi eller förvällde och fryste in. Vi ska göra pajer, såser och soppor av dem :-).
På min att-göra-lista blev det alltså bara tröjan kvar. Tja, jag kände lite konstiga träningsvärk efter mitt senaste pass, men jag lyckades sticka både kragen och listerna till knappar. Och nästa morgon vaknade jag med feber och ont i halsen – nej, det var inte träningsvärk, utan ett j-a virus. Då fick jag göra en Plan C, dvs. en trist tvångsledighet från livet…

Swetrowi trzeba przyszyć parę rzeczy - listwy guzikowe do mierzenia przymocowane agrafkami (nie, nie dorabiam listw bezpośrednio, robię osobno i potem doszywam). Czyli - na łykent obowiązuje Plan A: siadam i kończę sweter. Albo dalej mam gorączkę, albo mi się jakimś déjà vu po głowie dostało ;-)
Jag måste sy ihop koftan - knapplisterna sitter fast med säkerhetsnålar än så länge. Alltså, under helgen gäller Plan A: att sätta ner mig och göra min kofta klar... vaaa? Antingen har jag fortfarande feber eller så har jag fått en déjà vu-känsla ;-)

2008-08-23

"Jedwabna opowieść" - "Broderier"

Na początek wyjaśnienie - ja nie oglądam telewizji. No nie mogę; po 10 minutach oglądania czegokolwiek zaczynam się kręcić, szczypać Johana, rozmawiać z rybami w akwarium. To, że dłubię na drutach, to podstawowy warunek, żebym chociaż te 10 minut wytrzymała. Po 15 minutach jest przerwa na reklamy, a po 15 minutach takiego wysiłku umysłowego to każdy by zgłodniał, więc idę do kuchni i... po drodze jakoś tak zabłądzę, że już przed telewizor nie wracam.
Dzisiaj rano zaś przeczytałam recenzję filmu "Jedwabna opowieść" i w ramach rozwoju postanowiłam sprawdzić, co TO. No i zasiadłam grzecznie, z drutami w ręku, a jakże. Po 10 minutach druty odłożyłam. Ale tym razem nie po to, żeby się oddelegować w bliżej nieokreślonym kierunku - ja już dawno nie oglądałam tak ciekawego, ciepłego filmu. Sama historia nie jest odkrywcza - nastolatka zachodzi w ciążę, nie chce, żeby ktoś się o tym dowiedział, a dziecko planuje oddać do adopcji. Claire pięknie wyszywa i dlatego szuka pracy u hafciarki, madame Melikian. Madame Melikian haftuje materiały wykorzystywane do kreacji haute couture. I właśnie to tworzenie haftów mnie urzekło najbardziej - nie mam pojęcia, czy naprawdę się tak to odbywa, ale w czasie scen "wyszywanych" mało nie wlazłam w ekran. No i nastrój tego filmu - spokój, płynność, poetycki klimat. Poza tym muzyka fenomenalnie zgrana ze przesłaniem scen; kolory, skupienie się na detalach, o których pokazanie nie pokusiłby się żaden amerykański reżyser... Tutaj zajawka filmu :-)
Jag tittar inte på TV. Jag gör inte det; jag lider oerhört mycket och blir dödsuttråkad efter typ 10 minuter. Efter ytterligare 15 minuter hittar jag på något annat att göra och försvinner bara... Naja, jag läste en recension av "Broderier" imorse och tänkte att jag kanske kan kika lite på denna film; bara för att kolla vad det är för något. Såklart tänkte jag sticka medan jag glodde på filmen med det ena ögat, hur annars :-) Nähä du, det blev inte stickat mycket den här gången - snabbt la jag undan stickorna eftersom det var länge sedan jag såg en så varm, vacker film. Själva handlingen är inte så revolutionär - det var lugnet, stämningen, färgerna, musiken som tilltalade mig och verkligen gjorde ett stort intryck på mig. Vissa scener blev jag helt fascinerad över - ingen amerikansk filmskapare skulle koncentrera sig på att visa sådana detaljer. Jag ler bara när jag tänker på filmen nu :-) Här kan man se lite grann av den:


2008-08-18

Trochę lata, trochę jesieni - Lite sommar, lite höst...

*** Lato - Sommaren ***
Badyle balkonowe jeszcze kwitną, ale już widać po nich, że jest mniej słońca i ciepła...
Blommorna ute på balkongen blommar fortfarande, men det syns att de inte får lika mycket sol och värme...
Granatowiec - Granatäpple
No i ryjek, nie wiem co to :-) - En annan blomma som jag inte vet vad den heter :-)
*** Jesień - Hösten***

Obżarstwo rakowe. Profani jedzą raki z bagietką i masłem, ale to nie dla nas, celebrujących każdy kawałek... Kryptoreklama celowa, świadoma i zamierzona :-)))
Vi har varit i Småland och fiskat kräftor. Vi äter kräftor utan bröd, smör, ost och andra grejer som bara distraherar - man ska njuta av varenda tugga! Produktplaceringen av ölen är avsiktlig och medveten :-)))

I zbieractwo oczywiście - tu pieprznik żółtawy. W Polsce go nie wolno zbierać; tutaj wystarczy znaleźć dobre miejsce i z pustymi rękami się do domu nie wraca. Poza tym maślaki, jeden podgrzybek i JEDEN honorowy prawdziwek.
Rödgul trumpetsvamp. I massor, fast svampen har precis börjat. Dessutom några strävsoppar, smörsoppar, en brunsopp och EN karljohan :-)

I najlepszy dowód, że już niedługo jesień - wyciągnęłam druty nr 4 i wełnę owczą 100%. Fajnie grzeje w ręce :-)
Och det bästa tecknet att hösten är på väg - jag har tagit fram ett chokladbrunt yllegarn och påbörjat en mysig kofta.

2008-08-10

Island(ia) 3

Dzień - 5 - Dag
Landmannalaugar
Hjelparfoss - Brennisteinsalda - Laugahraun

Islandzkie owce biegają luzem przez całe lato. Nie odbiegają za daleko, bo ich migrację ograniczają naturalnie rzeki i góry. Na jesień gospodarstwa wysyłają ludzi do połapania i spędu zwierząt. W czasie spędu stada zatrzymują się przy wodospadzie Hjelparfoss - dobra trawa i woda. Dla nieowczarzy wodospad jest interesujący o tyle, że można tam zobaczyć świetne formacje bazaltowe.
Isländska får springer lösa hela sommaren. De kan inte röra sig över stora områden, eftersom deras betområden naturligt begränsas av floder och berg. Framåt hösten skickas folk ut för att ta ner fåren tillbaka till gårdarna. På vägen hem stannar flockarna vid vattenfallet Hjelparfoss, där de kan dricka och äta sig mätta. För turister är vattenfallet intressant så till vida att man kan se mycket spännande basaltformationer just där.
***
Droga do Landmannalaugar. Nowe elektrownie wodne zawsze wzbudzają emocje, ale w przypadku Islandii budowy elektrowni, a ściślej dróg do nich, było korzystnym rozwiązaniem dla turystów. Tylko w ten sposób środkowa część kraju mogła zostać udostępniona.
Vägen till Landmannalaugar. Att bygga ett vattenkraftverk väcker alltid starka känslor, men i Islands fall löste byggen ett annat problem - att kunna ta sig inåt landet krävde vägar vilket elföretag ställde upp med.


***
No i wreszcie Landmannalaugar. Gdy dotarliśmy na miejsce przewodniczka powiedziała nam, że przejście szlakiem do wulkanu Brennisteinsalda zajmie kilka godzin, ale warto się przejść kawałek wąwozem i popatrzeć na pole lawowe.
Landmannalaugar. När vi kom fram sa reseguiden att det skulle ta flera timmar att gå leden till vulkanen Brennisteinsalda. Däremot tyckte hon att det var spännande och värt att gå ravinen och titta lite på lavafältet.

Początek wąwozu.

Här börjar ravinen.

Idziemy dalej... dobrze nam się szło, więc...

Vi går... det känns helt OK, så...

...doszliśmy do Brennisteinsalda! Skąd takie kolory lawy w tym miejscu? Zazwyczaj lawa jest zasadowa i wtedy tworzą się np. ciemne bazalty. Ale w tych okolicach lawa jest kwaśna (nie, nie wiem, jak oni to sprawdzili :-) i w ten sposób powstały bajecznie kolorowe riolity.
...vi kom fram till Brennisteinsalda! Färgerna på bergen här beror på att lavan var sur. På detta sätt uppstod färggranna stenar som t.ex. riolit. I vanliga fall är lava basisk och blir till t.ex. mörka basaltstenar.

Smród siarki w tym miejscu bił po niebiosa... Tutaj spotkaliśmy inną parę z naszego autobusu. Weszli oni na szlak od drugiej strony, od pola lawowego; czyli tam, gdzie my powinniśmy nasze łazikowanie szlakiem zakończyć. Powiedzieli nam, że wędrówka im zajęła jakieś czterdzieści pięć minut. Więc długo się nie zastanawialiśmy, w którą stronę dalej :-)
Svavellukten var hemsk på det här stället. Vi stötte på ett annat par från våran buss. De kom in på leden från lavafältet - där vi skulle avsluta vår vandring. De berättade att det bara tog 45 minuter att ta sig dit. Så vi funderade inte längre vart vi skulle gå härnäst :-)

Pole lawowe Laugahraun - głazy obsydianu.
Przejście szlakiem zajęło nam półtorej godziny. Przewodniczka zaczęła się nam potem tłumaczyć z tych "kilku godzin", które według niej były potrzebne na trasę: ludzie szli na szlak, ale się gubili... No więc chyba straszą na wszelki wypadek, a jak ktoś chce, ma siłę i się orientuje w terenie to i tak pójdzie i sprawdzi na własną rękę (jak my :-)
Lavafältet Laugahraun - obsidianstenar.
Att gå till vulkanen tog ungefär en och en halv timme för oss. Guiden började förklara att folk gick iväg, sen gick de vilse och man var tvungen att leta efter dem. Vår tolkning är att guiderna skrämmer upp folk lite grann; de som vill, har kraft och orienterar sig bra kommer ju att gå på egen hand ändå...

A jak ktoś nie miał ochoty biegać po wertepach, to mógł czas spędzić pławiąc się w źródłach.
Och de som inte hade lust att springa runt i bergen kunde plaska i de varma källorna.
***
Dzień - 6 - Dag
Konie islandzkie - Reykjavik
Islandshästar - Reykjavik

Uśmiech klaczy islandzkiej równie biały, jak lodowiec Langjökull (widoczny w lewym rogu).
Konie islandzkie są idealne dla początkujących - cierpliwe, spokojne i jazda na nich w teren nie wymaga żadnych umiejętności jeździeckich. Oczywiście i my musieliśmy zaliczyć taką jazdę. No cóż, było hmmm.... w porządku (tym razem nie spadłam :-), ale dopóki nikt nie wymyśli konia sterowanego pilotem, to ja raczej jednak postoję na ziemi :-)
En isländsk hästs leende lika vitt som glaciären Langjökull (syns i det vänstra hörnet).
Isländska hästar är jättebra till nybörjare - tålmodiga, lugna. Man behöver inte rida tidigare för att kunna åka ut med dem. Såklart var vi också sugna på att testa en sådan ridning. Ja, det var helt OK, men så länge ingen uppfinner en häst styrd men fjärrkontroll så stannar jag helst på marken :-)
***

Zazwyczaj się staramy jeść w różnych miejscach i testować nowe smaki :-) Dla tej restauracji zrobiliśmy wyjątek - jedliśmy tam trzy razy.
Vi brukar testa nya restauranger och smaker varje gång vi reser. För den här restaurangen gjorde vi ett undantag - vi åt där tre gånger.
Niech Was nie zmyli styropianowa tacka i plastikowe widelczyki. To jest świeży, grilowany homar. Po zjedzeniu tego, co widać na zdjęciu, znalazłam się w kulinarnym ósmym niebie...
Bli inte missledda av frigolittallrik och plastgaffel. Det är en äkta, färsk, grillad hummer. Hur smakade det då? - seven heaven...
***
Reykjavik mi nie zaimponował jako miasto. Gdzieniegdzie widać takie domki á la rybackie, które - uwaga- są pokryte blachą falistą. No i budowy wszędzie. ALE: inflacja w tej chwili na Islandii wynosi około 13%. Więc te budowy stoją puste i straszą, dużo firm bankrutuje, ludzie podobno mają po 2-3-prace, żeby się utrzymać.
Ärligt talat blev jag inte speciellt förtjust i staden. Då och då syns sådana små låtsas-fiskarhus, täckta med... plåt. Och så bygg överallt - tomma och övergivna. Detta beror på att inflationen på Island ligger på 13% just nu. Många företag går i konkurs. Jag har hört att folk har 2-3 jobb för att kunna försörja sig; det är svårt att klara sig ekonomiskt på egen hand i ett enmanshushåll.



No i trochę ładniejszy kawałek miasta - rzeźba Sun Craft (Jón Gunnar Arnason, 1971).
Och en lite trevligare vy - skulpturen Sun Craft av Jón Gunnar Arnason (1971).
***
Normalni ludzie przywożą z podróży pamiątki. My jako pamiątki przywieźliśmy... glony. Suszone oczywiście - Palmaria palmata i Laminaria hyperborea (Kombu Island). Używa się ich jako przypraw, najlepiej do ryb - spróbowaliśmy ich w jakiejś restauracji i zaopatrzyliśmy w mały zapasik :-)
Man måste ju ha några souvenirer från sina resor, eller hur? Det har vi med såklart: alger. Torkade. Palmaria palmata och Laminaria hyperborea (Kombu Island). Vi testade dem på någon restaurang och skaffade några påsar. Suveräna till fiskrätter :-)

2008-08-09

Island(ia) 2

Dzień - 3 - Dag
The Golden Circle

Þingvallir - Gullfoss -Geysir
Þingvallir to najważniejsze historycznie miejsce w Islandii - w tym miejscu zbierał się parlament, najstarszy na świecie (po antycznym oczywiście, który według historyków liczy się najwyraźniej inaczej :-). Wikingowie zaczęli radzić wspólnie w 930 i kontynuowali aż do roku 1798, gdy kraj przejęli Duńczycy. Z innych ciekawych rzeczy to miejsce jest jednym z dwóch miejsc na Ziemi, gdzie widać na zetknięcie płyt tektonicznych: ja stoję i robię zdjęcie w Ameryce, a kościółek stoi w Europie. Rocznie płyty się rozsuwają 2 cm.
Þingvallir är den vikitgaste historiska platsen i Island. Där samlades det äldsta parlamentet i hela världen (det antiska räknas tydligen lite annorlunde enligt historiker :-). Vikingarna började samlas 930 och fortsatte tills maktsugna danskar tog över landet år 1798. En annan intressant sak är att Þingvallir är en av de två platsen på jorden där tektoniska plattorna stötts samman - jag står i Amerika och tar kortet på kyrkan som står i Europa. Plattorna glider isär ca 2 cm varje år, så det blir längre och längre till Amerika :-)

***Wodospad Gullfoss - woda spada z wysokości najpierw 11, a potem 21 metrów.

Vattenfallet Gullfoss - vattnet faller ner först 11 och sedan 21 meter.
***No i wjazd do gejzerowni :-)))

Geysirområdet.


Napierw bajorko o kolorze pięciogwiazdkowego basenu hotelowego. Probem w tym, że temperatura w nim to jakieś 60 stopni. Zaraz obok była inna dziura w ziemi, ale tam się nawet nie dało włożyć ręki - wrzątek.

Först en liten pool som hade en fem-stjärnor-hotell-poolfärg. Problemet var det temperaturen var typ 60 gradet i den. Strax intill låg ett annat vattenhål där man inte kunde stoppa ner handen utan att bränna sig.
Stary dobry Geysir działa w bardzo rzadko (albo w ogóle). Natomiast zaraz koło niego jest inny gejzer - Strokkur - który też daje czadu. Średnio wybucha co 6 minut, ale jak napisałam - średnio. Czasami mu się odwidzi i wybucha co 2 minuty. W ścisłym związku z tym sfotografowanie go to hmmm.... mały problem - jak ktoś wie, jak fotografować nieobliczalne gejzery to chętnie wysłucham wskazówek :-).

Den gamla goa Geysir funkar ytterst sällan nu. I närheten ligger en annan gejser - Strokkur - som sprutar ut vatten ungefär var 6e minut. _Ungefär_ var 6e minut, vilket som definitivt inte underlättar om man vill ta kort på den :-)
Komu herbatkę?

Te, någon?
***
Dzień - 4 - Dag
Wieloryby - Valsafari

Płynąc na safari statek przystaje koło kolonii maskonurów. Portretu się nie dało zrobić, ale maskonur na pasie startowym to wdzięczny obiekt :-)
Det finns en lunnefågelkolloni strakt utanför hamnen. Det gick inte så bra att göra närbilder på fåglarna men en lunefågel på sin startbana är ett tacksamt skrattobjekt :-)
***
W okolicach Reykjaviku najłatwiej zobaczyć płetwale karłowate, humbaki i delfiny białonose. Islandia ma zezwolenie na odstrzał 40 sztuk; polują głównie na płetwale; oczywiście w celach ściśle naukowych. Problem jest w tym, że nikt nigdy nie widział nawet kawałka raportu z ich badań. Inna dziwna sprawa to to, że mięso jest podawane cały czas w restauracjach (40 wielorybów na tyle luda???), często dania są tańsze niż dania z ryb. Na szczęście rybacy zorientowali się, że więcej zarabiają pokazując zwierzęta, niż strzelając do nich.
I närheten av Reykjavik är det lättast att se vikvalar, knölvalar och vitnosdelfiner. Island har tagit sig rätten att skjuta 40 valar varje år; jagar för det mesta vikvalarna, såklart i ett strängt vetenskapligt syfte. Problemet är att ingen har sett någon rapport av denna forskning hittills. En annan konstig sak är att köttet serveras i restauranger hela tiden (40 valar till så mycket folk???), ofta är rätterna billigare är fiskrätter. Tack och lov har fiskarna konstaterat att de tjänar mer pengar genom att visa djuren för turister än att ta ihjäl dem.

Tu humbak. Pokaż płetwę... pokaż...
En knölval. Visa fenan... visa...
Pokazał. I tyle go widzieli :-)))
Visade. Och försvann :-)))

Island(ia) 1


Dzień - 1 - Dag
Skógafoss - Jökulsárlón - Vik - Seljalandfoss

Wodospad Skógafoss - 60 metrów wysokości. I ulubiona zabawa turystów, czyli układanie kamieni :-)
Vattenfallet Skógafoss, 60 meter hög. Och turisternas favoritsysselsättning, dvs stapla stenar i fantasifulla skulpturer :-)
***
Przez całą drogę do Jökulsárlón pogoda była fatalna - czyli po prostu jakieś 400 km deszczu. Gdy zaczynaślimy dojeżdżać na miejsce NAGLE się przejaśniło i wyszło przepiękne słońce. Jökulsárlón to laguna przy lodowcu Breiðamerkurjökull: lodowiec cieli się i góry lodowe spływają do oceanu. Lodowiec topnieje w tempie _straszliwym_, jakieś 100 metrów każdego roku. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu miejsce, z którego było robione zdjęcie było całkowicie pokryte lodem... Jökulsárlón wykorzystano do dwóch filmów z Bondem - lagunę zamrożono i Drzejms się tam rozbijał samochodem.
Po dojechaniu do laguny zmieniliśmy brykę:
Hela vägen till Jökulsárlón (ca 40 mil) var vädret jättedåligt - regn och trist ljus. När vi var nästan framme tittade solen plötsligt fram - vi hade verkligen mycket tur. Jökulsárlón är en glaciärlagun - glaciären Breiðamerkurjökull smälter och kalvar isberg som flyter ner till oceanen. Glaciären smälter skrämmande fort, ca 100 meter per år. För typ 60 år sedan var den plats som jag tog bilden ifrån helt täckt av is... Lagunen blev bakgrund till två bondfilmer - man fryste ner lagunen och Bond körde slalom emellan några isberg.
På plats bytte vi bussen mot en sådan limo:


***Vik - plaża z piaskiem lawowym.
Vik - stranden med lavasand.
***
Wodospad Seljalandfoss. Jest ścieżka ZA wodospadem, którą to ścieżką mimo deszczu i błota oczywiście dziarsko pogalopowaliśmy.
Vattenfallet Seljalandfoss. Det finns en stig bakom vattenfallet, såklart gick vi runt omkring det. Jättehäftigt!
***
Dzień - 2 - Dag
Reykyanestá - Blue Lagoon
Reykyanestá - kolonie lęgowe ptaków.
Reykyanestá - fågelkollonier.
Błękitna Laguna. Źródła krzemionkowo-siarkowo-bakteryjno-gloniaste. Badania DNA wykazały, że 60% bakterii z Laguny nie wystepuje nigdzie indziej. Dookoła basenu tu i ówdzie są porozstawiane wiaderka z glinką, która czyni cuda - naukowcy twierdzą, że wytaplanie się w błotku powoduje natychmiastowe wypięknienie. Ponieważ mimo dokładnego wytaplania poznałam się w lustrze bez żadnych problemów to myślę, że z tym pięknieniem to jakaś ściema :-)))
Blå Lagun. En svavel-alger-bakterie-silicakälla där man plaskar runt samt kletar sig med den mirakelgörande leran. Forskare påstår att leran hjälper mot flera hudsjukdomar, bl.a. psoriasis; dessutom blir man hur vacker som helst av att bada där. Tja, jag kände igen mig i spegeln utan några problem efter badet men hoppas ska man ju alltid :-)))