2008-12-11

Handszpaki pałamał!!! - En bruten sticka

...wszystkie handszpaki pałamał!!!
Cytat z pamięci, więc mogłam się rozjechać z dosłownością :-) Nooo??? Kto wie, z jakiej to książki?


A oto mój prywatny, miniaturowy handszpak. Czyli drut numer trzy... Nie, nie dłubałam tak zaciekle. To tylko zgubne skutki wożenia robótki w torbie, którą to torbę Jasiek pieszczotliwie nazywa "Czarna Dziura". Zgrzytając zębami (na co mi dziewięć drutów skarpetkowych o tym samym rozmiarze? Hmmm, może po to, żeby łamać następne? :-) stwierdzam, że najwyższy czas sprawić sobie jakiś Okazjonalny Przechowalnik Dotorebny. Pomysł wybitnie do przemyślenia...
Nej, tyvärr var det inte jag, som stickat så nitiskt. Den brutna bambustickan är bara ett resultat av att bära runt mitt handarbete i min stora väska; en väska som Johan kallar för svarta hålet... Kanske dags att sy ett fodral/en påse att ha sin stickning i??? En idé som definitivt ska tänkas igenom.
***




Moje hiacynty rozkwitły. Jak miałam kilka lat dostaliśmy "z zagranicy" cebulkę hiacynta. Mama ją posadziła; do dzisiaj pamiętam te białe, gęsto osadzone kwiatki i ten obłędny zapach. Ja swoje hiacynty kupiłam w ramach wyprzedaży w sklepie, za jakąś śmieszną cenę. Zaczepiacz wzroku i rozweselacz jednej strony, ale wspomnienie dzieciństwa z drugiej...
När jag var liten (under den mörka kommunisttiden alltså) fick min familj en liten hyacintlök. Mamma planterade den och när den utvecklade blommorna blev vi överrumplade över formen och doften. Hyacinter är med andra ord ett riktigt barndomsminne för mig; den renaste lyxen som kom direkt från den förbjudna, mytomspunna världen... Mina fina hyacinter, köpta för ett vrakpris på ICA, har börjat blomma hemma. En underbar njutning för ögat men även en stark påminnelse...
PS: Proszę nie sprawdzać nerwowo kalendarza, dzisiaj _nie_jest_ niedziela :-))) Tak mi sie przez tego połamańca nieplanowo napisało. A w związku z tym na komentarze odpowiem zbiorowo następnym razem :-)

5 kommentarer:

  1. No jak to z jakiej :) Toż to "Znaczy kapitan"! Biedna jesteś z tymi drutami - wyglądają na fajne.
    --
    What do you mean - "what book?" - that's "Znaczy kapitan" of course! You're so unfortunate with your DPN's - they looked like they were very good.

    SvaraRadera
  2. a mnie sie wydaje,ze ci sie robota w rekach pali..ups..znaczy sie druty:)i ta opcje przyjmijmy...hiacynty piekne..fajnie miec lato zima..pozdrawiam ania

    SvaraRadera
  3. No właśnie, tak dziergasz, że aż wióry, pardon, druty lecą! *^v^*

    SvaraRadera
  4. Albo że tak zasuwasz ,że druty nie wytrzymują tempa i padają. Ja bardzo lubię hiacynty ale mojemu ślubnemu śmierdzą.Uściski.

    SvaraRadera
  5. nieźle działasz moja Droga :] ale żeby od razu druty dewastować?

    Hiacynty :D:D:D mam do nich wielki sentyment. Dostałam bukiecik do partnera studniówkowego właśnie z hiacyntów.

    SvaraRadera