2008-08-10

Island(ia) 3

Dzień - 5 - Dag
Landmannalaugar
Hjelparfoss - Brennisteinsalda - Laugahraun

Islandzkie owce biegają luzem przez całe lato. Nie odbiegają za daleko, bo ich migrację ograniczają naturalnie rzeki i góry. Na jesień gospodarstwa wysyłają ludzi do połapania i spędu zwierząt. W czasie spędu stada zatrzymują się przy wodospadzie Hjelparfoss - dobra trawa i woda. Dla nieowczarzy wodospad jest interesujący o tyle, że można tam zobaczyć świetne formacje bazaltowe.
Isländska får springer lösa hela sommaren. De kan inte röra sig över stora områden, eftersom deras betområden naturligt begränsas av floder och berg. Framåt hösten skickas folk ut för att ta ner fåren tillbaka till gårdarna. På vägen hem stannar flockarna vid vattenfallet Hjelparfoss, där de kan dricka och äta sig mätta. För turister är vattenfallet intressant så till vida att man kan se mycket spännande basaltformationer just där.
***
Droga do Landmannalaugar. Nowe elektrownie wodne zawsze wzbudzają emocje, ale w przypadku Islandii budowy elektrowni, a ściślej dróg do nich, było korzystnym rozwiązaniem dla turystów. Tylko w ten sposób środkowa część kraju mogła zostać udostępniona.
Vägen till Landmannalaugar. Att bygga ett vattenkraftverk väcker alltid starka känslor, men i Islands fall löste byggen ett annat problem - att kunna ta sig inåt landet krävde vägar vilket elföretag ställde upp med.


***
No i wreszcie Landmannalaugar. Gdy dotarliśmy na miejsce przewodniczka powiedziała nam, że przejście szlakiem do wulkanu Brennisteinsalda zajmie kilka godzin, ale warto się przejść kawałek wąwozem i popatrzeć na pole lawowe.
Landmannalaugar. När vi kom fram sa reseguiden att det skulle ta flera timmar att gå leden till vulkanen Brennisteinsalda. Däremot tyckte hon att det var spännande och värt att gå ravinen och titta lite på lavafältet.

Początek wąwozu.

Här börjar ravinen.

Idziemy dalej... dobrze nam się szło, więc...

Vi går... det känns helt OK, så...

...doszliśmy do Brennisteinsalda! Skąd takie kolory lawy w tym miejscu? Zazwyczaj lawa jest zasadowa i wtedy tworzą się np. ciemne bazalty. Ale w tych okolicach lawa jest kwaśna (nie, nie wiem, jak oni to sprawdzili :-) i w ten sposób powstały bajecznie kolorowe riolity.
...vi kom fram till Brennisteinsalda! Färgerna på bergen här beror på att lavan var sur. På detta sätt uppstod färggranna stenar som t.ex. riolit. I vanliga fall är lava basisk och blir till t.ex. mörka basaltstenar.

Smród siarki w tym miejscu bił po niebiosa... Tutaj spotkaliśmy inną parę z naszego autobusu. Weszli oni na szlak od drugiej strony, od pola lawowego; czyli tam, gdzie my powinniśmy nasze łazikowanie szlakiem zakończyć. Powiedzieli nam, że wędrówka im zajęła jakieś czterdzieści pięć minut. Więc długo się nie zastanawialiśmy, w którą stronę dalej :-)
Svavellukten var hemsk på det här stället. Vi stötte på ett annat par från våran buss. De kom in på leden från lavafältet - där vi skulle avsluta vår vandring. De berättade att det bara tog 45 minuter att ta sig dit. Så vi funderade inte längre vart vi skulle gå härnäst :-)

Pole lawowe Laugahraun - głazy obsydianu.
Przejście szlakiem zajęło nam półtorej godziny. Przewodniczka zaczęła się nam potem tłumaczyć z tych "kilku godzin", które według niej były potrzebne na trasę: ludzie szli na szlak, ale się gubili... No więc chyba straszą na wszelki wypadek, a jak ktoś chce, ma siłę i się orientuje w terenie to i tak pójdzie i sprawdzi na własną rękę (jak my :-)
Lavafältet Laugahraun - obsidianstenar.
Att gå till vulkanen tog ungefär en och en halv timme för oss. Guiden började förklara att folk gick iväg, sen gick de vilse och man var tvungen att leta efter dem. Vår tolkning är att guiderna skrämmer upp folk lite grann; de som vill, har kraft och orienterar sig bra kommer ju att gå på egen hand ändå...

A jak ktoś nie miał ochoty biegać po wertepach, to mógł czas spędzić pławiąc się w źródłach.
Och de som inte hade lust att springa runt i bergen kunde plaska i de varma källorna.
***
Dzień - 6 - Dag
Konie islandzkie - Reykjavik
Islandshästar - Reykjavik

Uśmiech klaczy islandzkiej równie biały, jak lodowiec Langjökull (widoczny w lewym rogu).
Konie islandzkie są idealne dla początkujących - cierpliwe, spokojne i jazda na nich w teren nie wymaga żadnych umiejętności jeździeckich. Oczywiście i my musieliśmy zaliczyć taką jazdę. No cóż, było hmmm.... w porządku (tym razem nie spadłam :-), ale dopóki nikt nie wymyśli konia sterowanego pilotem, to ja raczej jednak postoję na ziemi :-)
En isländsk hästs leende lika vitt som glaciären Langjökull (syns i det vänstra hörnet).
Isländska hästar är jättebra till nybörjare - tålmodiga, lugna. Man behöver inte rida tidigare för att kunna åka ut med dem. Såklart var vi också sugna på att testa en sådan ridning. Ja, det var helt OK, men så länge ingen uppfinner en häst styrd men fjärrkontroll så stannar jag helst på marken :-)
***

Zazwyczaj się staramy jeść w różnych miejscach i testować nowe smaki :-) Dla tej restauracji zrobiliśmy wyjątek - jedliśmy tam trzy razy.
Vi brukar testa nya restauranger och smaker varje gång vi reser. För den här restaurangen gjorde vi ett undantag - vi åt där tre gånger.
Niech Was nie zmyli styropianowa tacka i plastikowe widelczyki. To jest świeży, grilowany homar. Po zjedzeniu tego, co widać na zdjęciu, znalazłam się w kulinarnym ósmym niebie...
Bli inte missledda av frigolittallrik och plastgaffel. Det är en äkta, färsk, grillad hummer. Hur smakade det då? - seven heaven...
***
Reykjavik mi nie zaimponował jako miasto. Gdzieniegdzie widać takie domki á la rybackie, które - uwaga- są pokryte blachą falistą. No i budowy wszędzie. ALE: inflacja w tej chwili na Islandii wynosi około 13%. Więc te budowy stoją puste i straszą, dużo firm bankrutuje, ludzie podobno mają po 2-3-prace, żeby się utrzymać.
Ärligt talat blev jag inte speciellt förtjust i staden. Då och då syns sådana små låtsas-fiskarhus, täckta med... plåt. Och så bygg överallt - tomma och övergivna. Detta beror på att inflationen på Island ligger på 13% just nu. Många företag går i konkurs. Jag har hört att folk har 2-3 jobb för att kunna försörja sig; det är svårt att klara sig ekonomiskt på egen hand i ett enmanshushåll.



No i trochę ładniejszy kawałek miasta - rzeźba Sun Craft (Jón Gunnar Arnason, 1971).
Och en lite trevligare vy - skulpturen Sun Craft av Jón Gunnar Arnason (1971).
***
Normalni ludzie przywożą z podróży pamiątki. My jako pamiątki przywieźliśmy... glony. Suszone oczywiście - Palmaria palmata i Laminaria hyperborea (Kombu Island). Używa się ich jako przypraw, najlepiej do ryb - spróbowaliśmy ich w jakiejś restauracji i zaopatrzyliśmy w mały zapasik :-)
Man måste ju ha några souvenirer från sina resor, eller hur? Det har vi med såklart: alger. Torkade. Palmaria palmata och Laminaria hyperborea (Kombu Island). Vi testade dem på någon restaurang och skaffade några påsar. Suveräna till fiskrätter :-)

3 kommentarer:

  1. Dziękuję Ci bardzo za relację, co innego sobie wyobrażać a co innego widzieć "naocznie". Przesyłam Ci uśmiech równie piękny jak ten islandzkiej klaczy. Pozdrawiam cieplutko.

    SvaraRadera
  2. Bożenko, bardzo Ci dziękuję za maila. Wszystko doszło i jest czytelne. Mam nadzieję, że w przyszłości będę się mogła odwdzięczyć. Jeszcze raz bardzo pięknie dziękuję i pozdrawiam cieplutko.

    SvaraRadera
  3. Swietne zdjecia! Pieknie tam. Mam znajomego, ktory pracuje gdzies w Islandii... narobil mi smaka na wizyte a teraz jak poogladalam Twoje zdjecia, chce tam pojechac jeszcze bardziej ;o) tesknie za sniegiem, u mnie tylko deszcz i deszcz ;o/

    SvaraRadera