2008-05-13

Pół kilo szczęścia


Najpierw zamówiłam 3 motki z dziarskim zamiarem zrobienia szala. Ale jak poklepałam, pomacałam, powąchałam, pomiętoliłam, przytuliłam i przymierzyłam, to sytuacja się nagle zakwalifikowała do leczenia uzależnień. Jakoś zawsze sobie bardzo logicznie wytłumaczę, co bym ja to zrobiła, gdybym miała tej włóczki WIȨCEJ. No i jest więcej :-)
Ręcznie farbowana włóczka Fleece Artist, 50% wełny i 50% alpaki.
Ett halvt kilo av lycka
Först beställde jag tre härvor med avsikten att göra en stooor sjal. Men när jag klappade, kramade, pressade ihop, luktade, provade garnet kände jag mig tvungen att köpa mer. Det blir en (lyxig) kofta till hösten, kan jag glatt avslöja :-) BTW - finns det hjälp för garnberoende?
Handfärgat garn Fleece Artist, 50% ull och 50% aplacka.

1 kommentar:

  1. Tego szczęścia to ja mogłabym mieć nawet i 10 kilo.
    Piękna włóczka.U nas takiej nie uświadczysz ,niestety...

    SvaraRadera